Władysław Biały (gniewkowski, 'Le Roy Lancelot')

Po śmierci [...] swej żony, którą wielce miłował, przejęty smutkiem, nie chciał żenić się z inną [...]
Kronika Janka z Czarnkowa
rodzice ⇒ drzewo genealogiczne
Kazimierz III gniewkowskimatka nieznana
życie
1327/1333 - 20 II 1388 (Strasburg)
małżeństwa
  1. OO1359 - 1360/61: Elżbieta, córka Alberta, księcia strzeleckiego
panowanie
1353-1363/64: Gniewkowo, Szarlej, Złotoria n. Drwęcą
ok.1360-1362/63: Inowrocław (lenno)
1373: Gniewkowo, Inowrocław, Szarlej, Złotoria n. Drwęcą
1375-1377: Gniewkowo, Złotoria n. Drwęcą
godności kościelne
1377-1379: opat-gubernator klasztoru benedyktyńskiego Św. Marcina w Pannohalma

1347/1353

-(26 VIII 1347/24 IV 1353) Śmierć Kazimierza III gniewkowskiego.

1359

-(/1 XII) Małżeństwo z Elżbietą, córką Alberta, księcia strzeleckiego.

ok. 1360

Przed tym jeszcze nim żona jego [Władysława - przyp. wł.] umarła, Kazimierz król Polski, syn Władysława - przyrodniego brata Siemomysła - dał księciu Władysławowi Białemu jako lenno Inowrocław. - Kronika Janka z Czarnkowa
-(/17 IV 1361) Kazimierz Wielki nadaje Władysławowi w lenno Inowrocław.

1360/1361

-(9 III 1360/17 IV 1361) Śmierć Elżbiety.

1362/1363

Lecz gdy Stanisław Kiwała, sędzia kujawski, wytoczył księciu Białemu przed królem Kazimierzem sprawę o rozgraniczenie pewnych włości dziedzicznych i książę był uwięziony, aby żalącemu się sędziemu odpowiadał, wówczas podrażniony miasto to królowi odstąpił, a chociaż chętnie byłby wziął je na powrót, jednakże za życia króla już go odzyskać nie mógł. - Kronika Janka z Czarnkowa
-(13 II 1362/1 III 1363) Spór (przed sądem królewskim) o rozgraniczenie włości dziedzicznych ze Stanisławem Kiwałą, sędzią kujawskim.

1363/1364

Po śmierci wspomnianej swej żony, którą wielce miłował, przejęty smutkiem, nie chciał żenić się z inną, lecz złożywszy swoje księstwo w ręce króla polskiego i otrzymawszy od niego tysiąc florenów, w licznym towarzystwie szlachty odbył pielgrzymkę do grobu Chrystusowego [...] - Kronika Janka z Czarnkowa
---
[Władysław] z dwóch księstw przez Kazimierza został usunięty i jako najbliższy i prawny dziedzic tronu przez nienawiść króla wystawiony, z obawy przed zdradziecką śmiercią kraj opuścić był zmuszony. - fragment bulli papieża Klemensa VII z 1382 roku
-(29 V 1363/5 IV 1364) Oddanie (dobrowolne?) w zastaw księstwa gniewkowskiego Kazimierzowi Wielkiemu (za kwotę 1000 florenów).

1364/1365-1366

[...] w Pradze, na dworze cesarza pana i w innych ziemiach czas jakiś przebywał. Potem, w roku 1376 [1366 - przyp. wł.] przez Kujawy przybył do Prus, z wojskiem Krzyżaków poszedł na Litwę i powróciwszy stamtąd podczas wielkiego postu, również przez Kujawy, do żadnego ze swych zamków nie wstępując, udał się do Czech, zaś po Wielkanocy, w miesiącu maju, przybył do miasta Awinionu, gdzie wtedy papież Urban VI [Urban V - przyp. wł.] ze swym dworem rezydował. Następnie, bez wiedzy żadnego z nas, Polaków, którzyśmyz nim wzajemnie w jego i w naszych gospodach w ciągu dni czterdziestu i więcej obcowali, opuścił kurię i udał się do Citeaux, gdzie stał się mnichem zakonu cystersów. - Kronika Janka z Czarnkowa
-Władysław odbywa podróże po Europie.

1366/1367

[...] opuściłeś atoli nasz klasztor bez pozwolenia, co jest przeciwne regule i ustawom naszego zakonu. - fragment oświadczenia Jana IV de Bouxiére, opata cystersów z Citeaux
-(16 VI 1366/9 IV 1367) Władysław samowolnie opuszcza klasztor cysterski.

1367

Po niejakim czasie, gdy mu się coś nie podobało, przeniósł się do klasztoru św. Remigiusza zakonu św. Benedykta w Dijon, zamienił habit szarych mnichów nahabit czarnych i tam aż do roku 73 pozostawał. - Kronika Janka z Czarnkowa
-(IV) Wstąpienie do klasztoru benedyktynów w Dijon w Burgundii.

1370

Następnie, zawiadomiony przez któregoś z Polaków o śmierci króla polskiego Kazimierza, niezwłocznie udał się z Dijon do kurii rzymskiej, zleciwszy niektórym Polakom, aby nań czekali w Bazylei. Gdy ich tam, jak również w mieście Strasbourgu zastał, mianowicie: rycerza Przedpełka ze Staszewa, Stefana z Trląga, Wyszotę z Kórnika i innych, którzy własnym kosztem przybyli szukając go, z nimi razem, również na ich koszt, udał się na Węgry, do króla pana. Choć na dworze królewskim przyjęto go niezbyt uprzejmie, pomimo to jednak pozostał tam, wyprawiwszy swoich towarzyszy do ojczyzny. - Kronika Janka z Czarnkowa
-(5 XI) Śmierć Kazimierza Wielkiego.

1371

Następnie król Ludwik, na natarczywe nalegania swej żony, siostrzenicy księcia Władysława, wyprawił go wraz z poselstwem do papieża Grzegorza XI z prośbą o zwolnienie księcia od ślubów zakonnych, ażeby mógł pojąć żonę i objąć w posiadanie swe księstwo. Gdy zaś papież z braku powodów odmówił mu dyspensy [...] - Kronika Janka z Czarnkowa
-(11 XI) Papież Grzegorz XI (pod naciskiem Andegawenów) odmawia udzielenia Władysławowi dyspensy od ślubów zakonnych.

1373

-(8 IX) Potajemne przybycie do Gniezna.
[Władysław] przybył do Włodzisławia [Inowrocławia], gdzie samoczwart, bez żadnej przeszkody wszedł do zamku i zwoławszy mieszczan, przyjął od nich hołd wierności. Następnie, pozostawiwszy w zamku straż, spiesznie udał się do Gniewkowa. Opanowawszy również i ten zamek, poszedł dalej do pewnej wsi, należącej do Romlika, i tego Romlika, przełożonego zamku Złotorii, wziął do niewoli, żądając, aby mu zamek Złotorię wydał. Kiedy zaś do Złotorii podszedł, mieszkańcy zamku, widząc księcia i zważywszy, że w razie oporu gotów jest ściąć ich przełożonego, niezwłocznie mu zamek oddali. Tym sposobem książę Władysław jednego dnia bez użycia broni zdobył Włodzisław [Inowrocław], Gniewków i Złotorię. Na drugi dzień rano, w sobotę, zgromadziwszy pewną część włodzisławian i gniewkowian, podstąpił spiesznie pod niedostępny zamek Szarlej. Mieszkańcy jego tego dnia jako tako jeszcze się bronili, lecz nazajutrz rano, w dzień niedzielny, wydali mu zamek. - Kronika Janka z Czarnkowa
-Władysław zdobywa (na Ludwiku Andegaweńskim) Inowrocław (9 IX), Gniewkowo (9 IX), Złotorię nad Drwęcą (9 IX) oraz Szarlej (11 IX).
Kiedy się o tym wszystkim dowiedział Sędziwój z Szubina, Wielkopolski oraz tych zamków i miast starosta, jęknął z boleści i ogromnie zaniepokojony tak haniebną stratą tylu zamków, po naradzie ze swoją szlachtą, rozesłał gońców i zebrał dosyć duże wojsko, z którym najpierw obiegł miasto Włodzisław [Inowrocław]. [...] Albowiem gdy włodzisławianie, przez wojsko królewskie bardzo trapieni, od księcia żadnej pomocy nie spodziewając się, zdali się na łaskę króla pana i w ręce pana Sędziwoja hołd złożyli, więc i książę Władysław, przez niektórych oszukany, pomimo że miał w zamkach Szarleju i Złotorii dostateczną ilość ludzi i żywności, tak iż rok cały i dłużej mógłby się skutecznie przeciwnikom opierać, owe zamki, prawie niezdobyte, Sędziwojowi na łaskę króla pana ze wszystkimi narzędziami obronnymi oddał. Nie uzyskawszy jednak od króla pana żadnej łaski, dotknięty wielkim niedostatkiem, prawie rok cały w zamku Drezdenko przemieszkiwał. - Kronika Janka z Czarnkowa
-Sędziwój z Szubina, starosta wielkopolski, oblega i zdobywa Inowrocław.

1375-1377

Roku Pańskiego 1375, również nazajutrz po Najświętszej Pannie książę Władysław, przy pomocy pewnych szpiegów, znowu opanował zamek Złotorię, gdzie ci szpiedzy ujęli i dostawili mu śpiącego w łóżku przełożonego zamku, szlachetnego męża, rycerza Krystyna ze Skrzypowa. [...]
W ten sposób książę Władysław stał się posiadaczem zamku Złotorii. Mnóstwo włóczęgów i biedaków, ludzi silnego i hartownego ciała, napłynęło teraz do niego. Wkrótce zaś po tym, jak wspomniany zamek został opanowany przez księcia, na pomoc księciu przyszedł rycerz, imieniem Ulryk von Osten, syn Bodczy z Drezdenka, z pewną liczbą Sasów. Pewnego dnia podstąpili oni pod zamek biskupi Raciąż, opanowali dzwonnicę kościelną i wielki dwór, [...] i zaczęli zamek gwałtownie zdobywać. Atoli mieszkańcy zamku mężnie ich odparli i zmusili do odejścia z powrotem, bez nadziei zdobycia Raciąża. Jednakże po niewielu dniach wspomniany Ulryk ze swymi wspólnikami podszedł pod Gniewków i tam zaczął zdobywać zamek. Chociaż bronił go mężnie Gerward ze Słomowa ze swymi ludźmi, gdy mieszczanie gniewkowscy dali pomoc Ulrykowi, zamek został podpalony i Gerward z dwudziestoma pięcioma towarzyszami, [...] oddał się Ulrykowi w niewolę. [...] Następnie Ulryk z polecenia swych braci Dobrogosta i Arnolda z tryumfem wrócił do domu.
Tegoż czasu, gdy pan Jaśko Kmita, rycerz dzielny i wszelakiej cnoty pełen, starosta sieradzki, przybył pod Inowrocław na pomoc panu Sędziwojowi, wóz zaś z jego skarbem szedł za nim, ludzie księcia Białego ten skarb razem ze strażą w drodze przejęli i księciu, znajdującemu się po tej stronie Wisły w Gniewkowie, dostawili. - Kronika Janka z Czarnkowa
-(VIII-IX 1375) Władysław (przy wsparciu Ulryka von Osten z Drezdenka oraz rycerzy burgundzkich) najeżdża Kujawy.
Nazajutrz książę, zebrawszy swoich ludzi i kmieci z ziemi gniewkowskiej, podążył pod Inowrocław, w nadziei opanowania tego miasta. Lecz wspomniany pan Jaśko Kmita razem z rycerzem Bartoszem z Wezenborga, starostą brzeskim, spotkał go koło Gniewkowa. Wszczęła się między nimi bitwa i ludzie księcia raptownie uciekać zaczęli, sam zaś książę Biały przez różne bezdroża spiesznie do Nieszawy popędził i porzuciwszy konie, wsiadł samoczwart na statek i na drugą stronę Wisły się przeprawił, z wielką stratą swoich ludzi, którzy ścigani aż do okrętów toruńskich, w części zostali pozabijani, w części zaś wzięci do niewoli.
Nie zważając jednak na to, książę Biały nie zaniechał napadów na Kujawy: spalił przedmieścia Inowrocławia i zewnętrzne bramy tego miasta, jak również wiele wsi na Kujawach, wielką moc łupu i jeńców do Złotorii uprowadzając. [...]
Trzymał zaś wspomniany książę zamek Złotorię od tego czasu aż do Zielonych Świąt, wielkie pożary po nocach, spustoszenia i uprowadzenia do niewoli zarówno w Wielkopolsce jak i na Kujawach przez swoich ludzi czyniąc. - Kronika Janka z Czarnkowa
-(VIII/IX 1375) Porażka w starciu z siłami królewskimi pod Gniewkowem.
Nareszcie roku Pańskiego 1376 dzielni rycerze Sędziwój z Szubina i Bartosz z Wezenborga, oraz Bartosz z Sokołowa, starosta kujawski, z Wielkopolanami i Kujawianami, zamek ten [Złotorię - przyp. wł.] oblegli. Gdy im na pomoc przyszedł Kazimierz, książę szczeciński i dobrzyński, zaczęto zamek zdobywać przy pomocy machin i innych narzędzi oblężniczych. Książę Biały miał z sobą w zamku dużo ludzi, więc się przed nieprzyjaciółmi skutecznie bronił, napadając na nich także z okrętów na rzece Wiśle. [...]
Nazajutrz rano całe wojsko ruszyło, pędem rzuciło się na zamek i przez cały dzień nie przestawało do niego szturmować, w końcu jednakże, po stracie z obu stron niewielu w zabitych, wielu zaś ranionych, do swych stanowisk wróciło. W liczbie ranionych był książę Kazimierz, mocno kamieniem uderzony, z czego wkrótce potem, jak sprawiedliwie mniemają, zakończył życie. [...]
Po tym napadzie wspomniany książę, zważywszy, że wojsko (królewskie) zamierza trwać w oblężeniu, on zaś po części odczuwał brak środków, wszedł w układy ze starostami i zamek Bartoszowi oddał, zdając się całkowicie na łaskę króla pana. - Kronika Janka z Czarnkowa
-Kontrofensywa wojsk królewskich.
[Władysław] sprzedał mu [królowi - przyp. wł.] ziemię gniewkowską za dziesięć tysięcy florenów, otrzymał zaś od niego pewne opactwo zakonu św. Benedykta w Pannonii [...] - Kronika Janka z Czarnkowa
-(16/28 III 1377) Układ pokojowy w Brześciu Kujawskim (zawarty przy udziale wielkiego mistrza krzyżackiego Winrycha von Kniprode oraz książąt śląskich).

1379

-(6/20 X) Porzucenie opactwa na Górze Św. Marcina.
Tegoż roku około Wszystkich Świętych, król polski i węgierski Ludwik wypłacił w zupełności za pośrednictwem rycerza Pietrasza, starosty kujawskiego, i Szymona, podkanclerzego polskiego, w mieście Gdańsku, dnia 20 miesiąca października, księciu Władysławowi Białemu resztę pieniędzy, które mu za ziemię gniewkowską był winien. Pieniądze te były zebrane, jak już powiedziano, z dóbr kościelnych. Otrzymawszy je, książę Biały pokwitowania czyli listów zeznawczych dać nie chciał, i udał się, ze szczupłym orszakiem, do miasta Lubeki, które po słowiańsku nazywa się Bukowiec, i tam pozostał. - Kronika Janka z Czarnkowa
-(20 X) Władysław odbiera (w Gdańsku) niewypłaconą dotąd resztę pieniędzy za księstwo gniewkowskie i udaje się do Lubeki.

1380/1381

-(1380/IV 1381) Powrót do opactwa w Dijon.

1382

-(11 XI) Śmierć Ludwika Andegaweńskiego.

po 1383

-(5 III/) Władysław opuszcza opactwo w Dijon.

1388

-(20 II) Śmierć Władysława Białego w Strasburgu.
źródła:literatura:ilustracje:
POCZET.COM (treść i kod strony) jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 3.0 Polska.
Serwis wpisany został do rejestru dzienników i czasopism prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Katowicach pod poz. Pr 2428.
partnerzy: ApisVideoHistoriaJęzyk niemieckiJęzyk francuskiBiologiaWiedza o społeczeństwieDrukarniaŻegluga śródlądowaWydawnictwo AVALON