Zbigniew

Człowiek dość pokorny i prostoduszny.
Kronika Polska Galla Anonima

genealogia:

rodzice ⇒ drzewo genealogiczne
Władysław I Hermannieznana z imienia
  • możliwy związek zawarty w obrządku słowiańskim; Gall Anonim opisując Zbigniewa nazywa go zrodzonym z nałożnicy (de concubina progenitus); w jednym z wydań Kroniki wielkopolskiej dopisana została informacja, iż pochodziła z rodu Prawdziców
życiepanowanie
1060/1075 - ok.1112 albo 8 VII 1113 (Tyniec?)1102 - 1107
małżeństwa
  1. OOnieznana z imienia
    • związek niepewny; o żonie Zbigniewa wspomina tylko Kronika wielkopolska
potomstwo ⇒ drzewo genealogiczne
  1. dzieci
    • istnienie niepewne; wspomina o nich tylko Kronika wielkopolska; istnieje teoria, iż był synem Zbigniewa mógł być Albert, uznawany powszechnie za syna Władysława Wygnańca

kalendarium:

1085/1086

A więc Zbigniew zrodzony przez księcia Władysława z nałożnicy, w mieście Krakowie w dojrzałym już wieku oddany został na naukę [...] - Kronika polska Galla Anonima
-Zbigniew zostaje oddany przez ojca do szkoły katedralnej w Krakowie i skierowany na drogę duchowną.

po 1089

[...] macocha odesłała go do Saksonii, do klasztoru mniszek, aby tam się kształcił. - Kronika polska Galla Anonima
-Władysław Herman (z inicjatywy żony Judyty Marii Salickiej) uznaje Zbigniewa za bastarda i wysyła do (żeńskiego!) klasztoru benedyktynek w Kwedlinburgu.

1093

-Uprowadzenie Zbigniewa z klasztoru w Saksonii przez wrogów Sieciecha.
I tak z czeską chytrością wynajęli jakichś ludzi, którzy po kryjomu wydobyli Zbigniewa z klasztoru mniszek. Mając tedy ze sobą Zbigniewa w Czechach zbiegowie posłali do komesa wrocławskiego, imieniem Magnus, poselstwo w te słowa: "Co do nas, komesie Magnusie, to bawiąc na obczyźnie jakoś znosimy zniewagi ze strony Sieciecha, lecz tobie, Magnusie, któremu tytuł książęcy więcej przynosi chluby niż władzy, żałośnie współczujemy, skoro masz [tylko] trudy związane z władzą, ale nie władzę samą, bo nie śmiesz wydawać rozkazów przystawom Sieciecha. Lecz jeżelibyś chciał zrzucić z karku jarzmo niewoli, przyjmij spiesznie pod tarczę swej obrony młodzieńca, którego mamy [wśród siebie]". A wszystko to podsuwał [im] książę czeski, który chętnie siał niezgodę między Polakami. Usłyszawszy to Magnus, długo zrazu wahał się, lecz zasięgnąwszy rady co przedniejszych i znalazłszy ich poparcie, przychylił się do propozycji, przyjmując go [Zbigniewa]. - Kronika polska Galla Anonima
Wzburzony tym wielce Władysław i uniesiony wielkim gniewem Sieciech wezwali sobie na pomoc przeciw wrocławianom króla Węgier Władysława i księcia czeskiego Brzetysława, ale odnieśli stąd więcej hańby i szkody, niż sławy i zysku. Albowiem król Władysław byłby Sieciecha w więzach zabrał ze sobą na Węgry, gdyby ten ratując się nie uciekł wraz z malutkim Bolesławem. Gdy więc niczego siłą przeciw wrocławianom wskórać nie mogli, ponieważ swoi przeciw swoim nie chcieli prowadzić wojny, wbrew własnej woli zawarł ojciec pokój z synem i wtedy to po raz pierwszy uznał go swoim synem. - Kronika polska Galla Anonima
-Władysław Herman i Sieciech podejmują (nieudaną) próbę uzyskania wsparcia węgierskiego i czeskiego przeciwko Zbigniewowi i Magnusowi.

1096

Albowiem w tym czasie książę Brzetysław z całym swoim wojskiem, w Polsce, nad brzegiem rzeki zwanej Nysą, po zburzeniu ich grodu zwanego Bardo, daleko dalej nad tą samą rzeką podobnie zbudował bardzo mocny gród na wysokiej skale, skąd wziął [ów gród] nazwę Kamieniec. - Kronika Czechów Kosmasa z Pragi
---
[...] książę Władysław z wojskiem podstąpił pod miasto Wrocław, mając już w ręku oddane sobie okoliczne grody. Zbigniew zaś widząc, że wielmoże w samym Wrocławiu i na zewnątrz opuścili go, i rozumiejąc, że trudno jest wierzgać przeciw ościeniowi, niepewny wierności pospólstwa i własnego życia, w nocy zbiegł, a uciekłszy wkroczył do grodu Kruszwicy, bogatego w rycerstwo, wpuszczony [tam] przez załogę grodu. [...]
Zbigniew zaś, przyzwawszy [na pomoc] mnóstwo pogan i mając [przy sobie] siedem hufców kruszwiczan, wyszedł z grodu i stoczył walkę z ojcem [...]; tam też Bóg wszechmogący księciu Władysławowi tak wielkie okazał miłosierdzie, że wytępił nieprzeliczone mnóstwo przeciwników, a z jego żołnierzy tylko bardzo niewielu śmierć zabrała. Tyle bowiem rozlano tam krwi ludzkiej i taka masa trupów wpadła do sąsiadującego z grodem jeziora, że od tego czasu żaden dobry chrześcijanin nie chciał jeść ryby z owej wody. - Kronika polska Galla Anonima
-Wojna przeciwko Władysławowi Hermanowi i Sieciechowi.

1096-1097

-Zabiegi możnych oraz dostojników kościelnych o uwolnienie Zbigniewa i przywrócenie go do łask.

1097

Później zaś przy konsekracji kościoła gnieźnieńskiego za wstawieniem się biskupów i możnych [Władysław] przyzwał go do siebie i za ich prośbami odzyskał [Zbigniew] łaskę, którą utracił. - Kronika polska Galla Anonima
-(V) Wiec w Gnieźnie, połączony z konsekracją katedry.
Książę Władysław powierzył obu synom swe wojsko i wysłał ich na wyprawę na Pomorze. Oni zaś, odszedłszy i powziąwszy nie znane mi bliżej postanowienie, zawrócili z dróg z niczym. Wobec tego ojciec, podejrzewając [w tym] coś natychmiast podzielił między nich królestwo, jednakże nie wypuścił ze swych rąk głównych stolic państwa. - Kronika polska Galla Anonima
-Wyprawa na Pomorze.

1097/1101

Zdarzyło się zaś, że książę Władysław - nie wiem, czy podstępnie, czy zgodnie z prawdą - zawiadomił syna Bolesława, iż od wywiadowców dowiedział się, że Czesi mają zamiar wkroczyć do Polski na łupiestwo, że więc wobec tego winien on [Bolesław] jak najszybciej udać się na wskazane miejsce i przywołać na pomoc komesów swego księstwa, których mianował Sieciech i w których chłopiec bynajmniej nie pokładał zaufania. [...]
Powziąwszy zatem wcale odpowiednie postanowienie, z młodzieńczym pośpiechem posłali czym prędzej [gońca] z umówionym znakiem do Zbigniewa, by co rychlej ze swoimi podążył im na pomoc, sami zaś natychmiast powrócili do miasta Wrocławia, by wróg podstępnie nie zdołał go uchwycić. - Kronika polska Galla Anonima
-Władysław wysyła Bolesława na pogranicze śląsko-czeskie, w celu odparcia spodziewanego (?) najazdu Czechów.
Zatem książę Władysław i jego synowie zatrzymali się z wojskami w miejscowości, która się zwie Żarnowiec, synowie osobno od ojca, i tam też przez dłuższy czas prowadzili rokowania przez posłów, aż wreszcie pod wpływem rad wielmożów, a gróźb młodzieńców, chłopcy zmusili starego [ojca] do oddalenia Sieciecha. - Kronika polska Galla Anonima
-Negocjacje pokojowe Zbigniewa i Bolesława z ojcem w Żarnowcu.
Tak to ojciec, synowie i wszyscy wielmoże zjednoczeni pospieszyli [następnie] z całym wojskiem za Sieciechem, uciekającym do grodu, który sam zbudował. Gdy go tak ścigali i usiłowali wypędzić z kraju, sam książę w nocy, gdy sądzono, że spoczywa w swym łożu, bez wiedzy kogokolwiek ze swoich, z trzema tylko najzaufańszymi powiernikami, potajemnie wymknął się spośród wojska i z drugiej strony rzeki Wisły przepłynął w łódce do Sieciecha. Wobec tego wszyscy wielmoże oburzeni oświadczyli, że opuszczanie synów i tylu dostojników wraz z wojskiem nie jest decyzją człowieka rozumnego, lecz szalonego, i natychmiast złożywszy radę postanowili, aby Bolesław zajął Sędomirz i Kraków, główne i najbliższe stolice królestwa, a odebrawszy przysięgę wierności, dzierżył je jako swą dzielnicę; Zbigniew zaś miał pospieszyć na Mazowsze i zająć miasto Płock oraz leżące w tamtej stronie ziemie. Bolesław więc [istotnie] zajął i dzierżył wymienione grody, Zbigniew natomiast, uprzedzony przez ojca, nie zdołał wypełnić swego zamiaru. - Kronika polska Galla Anonima
-Wyprawa (wraz z Władysławem i Bolesławem) przeciwko Sieciechowi.
[...] młodzi książęta zebrali dostojników i wojska i stanęli obozem naprzeciw grodu płockiego, po drugiej stronie Wisły. Tam dopiero arcybiskup Marcin, wierny starzec, z wielkim trudem i z wielką przezornością załagodził gniew i niezgodę między ojcem a synami. Tam to książę Władysław, jak mówią, pod przysięgą stwierdził, że już nigdy więcej nie zatrzyma [przy sobie] Sieciecha. Wtedy Bolesław zwrócił ojcu zajęte stolice, lecz ojciec nie dotrzymał układu zawartego z synami. - Kronika polska Galla Anonima
-Zbigniew i Bolesław przybywają z wojskami pod Płock.

ok. 1100/1101

Ostatecznie jednak chłopcy zmusili starego ojca do tego, by przez wygnanie Sieciecha z Polski spełnił ich pragnienie. - Kronika polska Galla Anonima
-Władysław zostaje zmuszony przez synów do zdjęcia z urzędu palatyna Sieciecha i wygnania go (oraz prawdopodobnie konfiskaty jego dóbr).
Jakim zaś sposobem do tego doszło i jak powrócił z wygnania, długo i nudno byłoby o tym mówić, niech więc wystarczy tyle, że nigdy później nie było mu danym sprawować żadnej władzy. - Kronika polska Galla Anonima
-Powrót Sieciecha z wygnania (jednak nie na urząd palatyna).

1102

Zmarł zatem książę Władysław w podeszłym wieku i długą słabością złożony, a arcybiskup Marcin z kapelanami przez pięć dni w mieście Płocku odprawiał za niego egzekwie, nie śmiejąc go pogrzebać przed przybyciem synów. Skoro zaś obaj bracia przybyli, zanim jeszcze pochowali ojca, doszło pomiędzy nimi do wielkiego sporu o podział skarbów i królestwa, lecz za natchnieniem łaski Bożej i za pośrednictwem wiernego starca, arcybiskupa, zastosowali się w obliczu zmarłego do zarządzeń wydanych przezeń za życia. Tak więc po wcale zaszczytnym i okazałym pogrzebie księcia Władysława w kościele płockim, po rozdzieleniu skarbca ojcowskiego pomiędzy synów i po urządzeniu królestwa polskiego wedle podziału dokonanego jeszcze za życia ojca, każdy z braci zajął część przypadłą mu z podziału. - Kronika polska Galla Anonima
-(4 VI) Śmierć Władysława Hermana.-Zawarcie porozumienia z Pomorzanami.

1103

Tymczasem [...] Zbigniew, który zaproszony na ślub brata [ze Zbysławą] odmówił przybycia, zawarł przyjazne przymierze z Pomorzanami i Czechami, a gdy odbywało się wesele, zachęcił podobno Czechów, by wkroczyli do Polski. Wtedy Czesi rozpuścili zagony po ziemi wrocławskiej a zbierając łupy i jeńców oraz wzniecając pożary zadali tej krainie straty dotkliwe na długie lata. - Kronika polska Galla Anonima
-Zawarcie sojuszu z Czechami.

1105/1106

Zatem wojowniczy Bolesław, skoro [tylko] powrócił ze zjazdu z Węgrami, ułożył inny zjazd z bratem swym Zbigniewem, gdzie obaj bracia nawzajem zaprzysięgli sobie, że żaden z nich bez drugiego nie będzie wchodził z wrogami w umowy co do pokoju lub wojny, ani też jeden bez drugiego nie zawrze z nikim żadnego przymierza, wreszcie że jeden drugiemu przyjdzie z pomocą przeciw wrogom i w każdej potrzebie. Postanowiwszy to zatem, ustalili pod tą samą przysięgą dzień i miejsce, gdzie mieli się zejść z wojskami, i tak rozjechali się ze zjazdu. - Kronika polska Galla Anonima
-Porozumienie pokojowe z Bolesławem.

1106

Bolesław nader roztropnie i stosownie zawarł tymczasowo pokój z Czechami, a zwoławszy wojsko postanowił wypędzić Zbigniewa. Zbigniew zaś nie czekał na przybycie brata, by uczynić to samo lub stoczyć walkę, ani nie próbował go opóźniać, licząc na grody i miasta, lecz uciekł jak jeleń i przepłynął rzekę Wisłę. - Kronika polska Galla Anonima
---
Tegoż roku przybiegł Zbigniew do Światopełka. - Powieść Minionych Lat
-Zbigniew (przy wsparciu czeskim) najeżdża na Śląsk.
Bolesław atoli spiesznie przybył pod Kalisz, a napotkawszy tam na opór garści wiernych Zbigniewowi w kilku dniach ten gród zajął, a równocześnie odebrawszy poselstwo ustanowił swego komesa w mieście Gnieźnie. - Kronika polska Galla Anonima
-(zima) Wyprawa Bolesława na Wielkopolskę.

1107

[...] napłynęły posiłki od Rusinów i Węgrów, z którymi [Bolesław] wyruszył w drogę i przeprawił się przez Wisłę. Wówczas Zbigniew zupełnie upadł na duchu i za pośrednictwem księcia ruskiego Jarosława oraz biskupa krakowskiego Baldwina sprowadzony został przed brata, by dać [mu] zadośćuczynienie i oświadczyć posłuszeństwo. Wtedy dopiero uznał się za niższego od brata, wtedy też ponownie wobec wszystkich zaprzysiągł, że nigdy bratu nie będzie przeciwny, lecz we wszystkim będzie posłuszny i zburzy gród Galla. Wtedy uzyskał od brata [tyle], że zatrzymał Mazowsze jako lennik, nie zaś jako władca udzielny. - Kronika polska Galla Anonima
-Bolesław (przy wsparciu ruskim i węgierskim) wkracza na Mazowsze.

1107-1108

Bolesław więc widząc, że brat wcale nie dochowywał wiary w niczym, co przyrzekł i zaprzysiągł, i ponieważ jako szkodliwy i występny całemu krajowi zawadzał, wypędził go całkowicie z królestwa polskiego, a tych, którzy mu stawiali opór i bronili grodu na pograniczu kraju, pokonał z pomocą Rusinów i Węgrów. - Kronika polska Galla Anonima
-(zima 1107) Wyprawa polska na Pomorze.

1109

-Pobyt Zbigniewa w Czechach i w Niemczech.
Na podstawie takich to rad i zachęt cesarz [raczej król - przyp. wł.], nabrawszy nadziei, że odniesie zwycięstwo nad Polską, wkroczył [do niej], lecz przybywszy do Bytomia doznał zawodu pod każdym względem. Albowiem ujrzał gród Bytom tak uzbrojony i obwarowany, że zagniewany zwrócił się ze słowami oburzenia do Zbigniewa: "Zbigniewie - rzekł cesarz - tak to Polacy ciebie uznają za swego pana? Tak to pragną opuścić twego brata i [domagają się] objęcia rządów przez ciebie?" [...]
Cesarz przeto widząc, że przez dalsze wyczekiwanie raczej narazi się na straty i hańbę, niż [znajdzie] chwałę lub zysk, postanowił wracać, trupy tylko wioząc ze sobą jako trybut. - Kronika polska Galla Anonima
-(lato) Król niemiecki Henryk V najeżdża Polskę (m.in. w celu poparcia Zbigniewa).

1110

Gdy zaś Bolesław, umacniając miasto Głogów, stał pod nim ze [swym] wojskiem, rycerze Zbigniewa wraz z Czechami ruszyli na Polskę celem grabieży. Lecz rychło - o czym nawet Bolesław nie wiedział - wyszedłszy chyłkiem, jak myszy z kryjówek, wyłapani zostali lub wybici przez zebranych [na wiadomość o najściu] miejscowych margrabiów, prócz niewielu tylko, którzy poszukali schronienia w lesie, przyjacielu zbójców. - Kronika polska Galla Anonima
-Zbigniew prowokuje czeski najazd na Śląsk.

ok. 1112

[...] Bolesław puścił w niepamięć i przebaczył mu tylekroć popełniane krzywoprzysięstwa, tyle wyrządzonych [sobie] krzywd, [a nawet] naprowadzanie na Polskę obcych ludów i przyzwał Zbigniewa z powrotem do Polski [...]
Atoli Zbigniew, idąc za podszeptem ludzi głupich, niepomny przyrzeczonego poddaństwa i pokory, przybył do Bolesława nie w pokornej, lecz w wyzywającej postawie, nie jak przystało na człowieka skruszonego długotrwałym wygnaniem, znużonego tylu trudami i niepowodzeniami, lecz owszem, jak pan [udzielny], każąc miecz nieść przed sobą, z poprzedzającą go orkiestrą muzykantów grających na bębnach i cytrach, okazując w ten sposób, że nie będzie służył, lecz panował; dając do poznania, że nie będzie wasalem brata, lecz że bratu będzie rozkazywał. - Kronika polska Galla Anonima
---
[Bolesław] swego brata Zbigniewa pod przysięgą wierności podstępami przywołał i trzeciego dnia pozbawił go oczu. - Kronika Czechów Kosmasa z Pragi
---
Ten bowiem najokrutniejszy wróg obywateli, bezużyteczny obywatel rzeczypospolitej, na mocy wyroku poniósł Tejrezjaszową karę [został oślepiony - przyp. wł.]: na dozgonne skazany został wygnanie. - Mistrza Wincentego Kronika Polska
-Pojednanie z Bolesławem.-Wstąpienie Zbigniewa do zakonu benedyktynów (?).
[Bolesław] czynił zadość bratu swemu i otrzymawszy przebaczenie pogodził się z nim. - Kronika polska Galla Anonima
-Pojednanie z Bolesławem Krzywoustym.

ok. 1112/1113

-(ok. 1112 albo 8 VII 1113) Śmierć Zbigniewa w klasztorze w Tyńcu (?).
© Copyright 1999-2012 Michał Szuster. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wszelkie materiały (m.in. treści, elementy graficzne oraz kod strony) zawarte na tej witrynie nie mogą być zamieszczane na innych stronach, rozpowszechniane i wprowadzane do systemów gromadzenia danych bez uprzedniej zgody Autora.
Serwis wpisany został do rejestru dzienników i czasopism prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Katowicach pod poz. Pr 2428.
partnerzy - ApisVideo | Historia | Język niemiecki | Język francuski | Biologia | Wiedza o społeczeństwie | Żegluga śródlądowa | Wydawnictwo AVALON